Tragiczna katastrofa śmigłowca w Małopolsce.Wyjątkowo trudna akcja poszukiwawcza strażaków
W czwartek rano na zalesionym zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym
odnaleziono wrak śmigłowca Robinson R44 Raven II. Znajdujący się na pokładzie pilot
poniósł śmierć na miejscu.

Informacja o utracie kontaktu z prywatną maszyną wpłynęła do służb ratunkowych w nocy z 3 na 4
czerwca. Zgłoszenie alarmowe przekazała bezpośrednio Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Według
wstępnych ustaleń sygnał statku powietrznego urwał się nagle nad powiatem limanowskim. W
rezultacie dyżurni operacyjni natychmiast zadysponowali na miejsce szeroko zakrojone siły i środki.
Działania PSP i OSP w trudnym terenie
Nocne poszukiwania skoncentrowano przede wszystkim w trudno dostępnym rejonie Kasiny Wielkiej
oraz Kasiny Małej. Do działań w gęsto zalesionym obszarze skierowano strażaków Państwowej Straży
Pożarnej oraz liczne zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych. Ponadto w akcji czynnie uczestniczyli
policjanci, ratownicy GOPR oraz specjalistyczne grupy poszukiwawczo-ratownicze.
Działania ratownicze i lokalizacyjne wymagały użycia nowoczesnej technologii ze względu na
skrajnie trudne warunki topograficzne. Dlatego ratownicy szeroko wykorzystywali w terenie drony
termowizyjne, quady oraz zaawansowany sprzęt przeznaczony do działań górskich.
Odnalezienie wraku na zboczu góry Lubogoszcz
Przełom w zakrojonej na szeroką skalę akcji nastąpił w czwartek przed godziną 8 rano. To właśnie wtedy
piesze grupy poszukiwawcze dotarły do wraku śmigłowca. Maszyna rozbiła się w mocno niedostępnym,
górskim rejonie. Niestety przy zniszczonej konstrukcji odnaleziono ciało pilota. Jak oficjalnie przekazała
małopolska policja, ofiarą tej tragedii jest 30-letni obywatel Polski. Śmigłowiec Robinson R44 Raven II
według nieoficjalnych informacji wykonywał lot tranzytowy z Węgier do Małopolski.
Po zlokalizowaniu punktu zderzenia teren został natychmiastowo wygrodzony i zabezpieczony przez
ratowników oraz mundurowych. Aktualnie na miejscu katastrofy intensywne czynności prowadzą
policjanci pod nadzorem prokuratora. W tym celu o całym zdarzeniu powiadomiono już Państwową
Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Przedstawiciele komisji będą uczestniczyć w procedurze
ustalania dokładnych przyczyn tej lotniczej tragedii.
Źródło: remiza.pl




