Nigdy nie wolno zapominać o tym, że jesteśmy zespołem – rozmowa z mł. bryg. Mateuszem Pyrzanowskim
Jak ocenia Pan współpracę pomiędzy jednostkami ratowniczo-gaśniczymi w Katowicach podczas dużych akcji?
Krótko – jest wzorowa. W KM PSP Katowice funkcjonują 3 JRG. Z tymi jednostkami bardzo dobrze się znamy i w związku z tym, że w naszym mieście rocznie notujemy ponad 5000 interwencji, raz na jakiś czas mamy okazję współdziałać przy większych zdarzeniach, co w najlepszy sposób doskonali, ale i weryfikuje naszą współpracę. Ponadto samo funkcjonowanie w ramach dużej aglomeracji powoduje, że dość często wybieramy się jako wsparcie do sąsiednich miast.
Czy któreś akcje z ostatnich lat szczególnie wpłynęły na procedury lub lokalny system reagowania?
Z każdej akcji wyciągamy wnioski. Jeżeli stwierdzamy, że coś mogłoby pójść lepiej, staramy się zweryfikować sposób postępowania, aby usprawnić nasze działania. Nie wskazałbym jednak jednej konkretnej akcji, która w sposób szczególnie istotny wpłynęła na procedury. Raczej jest to suma wielu działań, gdzie pojawiały się drobne elementy, które można było udoskonalić.
Czy KM PSP Katowice planowane są nowe inwestycje w sprzęt lub infrastrukturę szkoleniową?
W zasadzie od lat w naszej komendzie nieustannie mamy do czynienia z nowymi inwestycjami. Najlepszymi przykładami mogą być chociażby obecnie trwająca budowa nowej strażnicy JRG 3, generalny remont komendy, pozyskanie ośmiu nowych samochodów oraz znaczącego sprzętu dla SGRChem, jak np. zdalna detekcja RAPID – i to wszystko w roku 2025.
Jakie są Pana osobiste cele zawodowe na najbliższe lata?
Tworzenie komfortowych warunków służby dla otaczających mnie funkcjonariuszy. Jest wiele do zrobienia, nowe wyzwania już się pojawiają i na pewno będą jeszcze kolejne. W natłoku spraw służbowych bardzo ważnym elementem jest stworzenie dobrej atmosfery, bo wtedy znacznie łatwiej jest udźwignąć trud służby.







